Czy znamy naszych ksiezy i czy oni znaja nas?

Strona 6 z 8

Na Swieta! 23-12-14 15:24

Zycze glownemu pasterzowi choc troche rozumu zeby odroznial owieczki od baranow i pokory aby nie myslal, ze jest specjalnym wyslannikiem Pana Boga do wykrzywiania kregoslupow parafianom czym skutecznie odstrasza ludzi od przychodzenia do swiatyni. Zycze jego pretorianom aby choc troche uzywali wlasnej woli i rozsadku i mieli odwage przeciwstawic sie narzucanej z gory woli. Zycze dumnym mieszkancom Milakowa aby nie zatracili rozsadku jaki zawsze w Was byl i cierpliwie przeczekali inwazje zielonego ludzika niepogodzonego ze swiatem jaki go otacza. Duzo zdrowia, przede wszystkim psychicznego i nie dajmy sie zwariowac! Robmy swoje! Komuny dawno nie ma a jej niedobitki, ktore zrobily sobie przystan na plebanii krzywdy nam nie zrobia. Odwagi! Myslmy pozytywnie!

Odzyskalismy parafie! 10-01-15 18:28

Wyrwalismy parafie z brudnych lap niby-mnichow,. Dotychczas na necie bylo " Parafia przy zakonie itd..." Teraz na powrot jest "Parafia Podwyzszenia Krzyza Swietego w Milakowie. Jeszcze pozostaje odebrac zakonowi zarzad cmentarzem i przekazac go parafii. Wowczas i Rada Parafialna moze byu cos w sprawie cmentarza mogla. A tak to wielka kasiorka z cmentarza nie idzie na potrzeby parafii tylko zakonu. Dwa razy skladalismy sie na ogrzewanie kosciola i gdzie ono jest? Zakonnicy przezarli?

Odzyskalismy parafie cd. 10-01-15 18:37

W sprawie zaanektowania parafii przez zakon pisalem do biskupa. Czyzby pomoglo? No to jeszcze bede musial zaapelowac o rozdzielnosc majatkowa i podleglosc urzedowa zakonu i parafii. Niech zakon zyje z tego co sam uciula a w zalozeniu ma byc ubogi i zakonnicy maja pracowac a parafia swoje fundusze, w tym z cmentarza niech przekazuje na cele parafialne. Czy jestesmy az tak biedni, ze nie ma koscielnego? Czy parafianie musza sprzatac kosciol? Czy za dzwonienie na pogrzebie trzeba Jasiowi EXTRA odpalac? Czy organista laske zrobi jak bedzie grac na kazdej mszy? Czy nie stac nas na wydawanie biuletynu parafialnego? itp...itd...

Pld 14-01-15 12:15

Kochanie, nie podniecaj się. Status prawny parafii nadal jest jaki był i osobiście błogosławię Pana, że jest to parafia zakonna a nie podległa księżom diecezjalnym. Zarząd cmentarzem jest dość dobry, no cóż za groby trzeba płacić, ale i tak jest taniej niż na cmentarzu komunalnym (czyli świeckim). Ogrzewanie kościoła jest, Młody na święta grzał jak mógł. Zakon sprowadził do M-kowa biskup i oddał mu pod opiekę parafię i raczej decyzji nie zmieni. Ostatnia odpowiedź: Tak... jesteśmy tak biedni, że naszej parafii na nic nie stać. Cóź zrobić... jakie społeczeństwo taka parafia...

Jaki pasterz takie owce 14-01-15 17:33

Parafia liczy ponad cztery tysiące ludzi a ile chodzi do kościoła? Ile osób daje na tace? Jaki może być tego powód? Nikt nie chce otrzymywać pasibrzuchów zesłanych do Miłakowa. Tej wielkości parafie maja co najwyżej trzech księży a przeważnie dwóch a u nas jest ich pięciu. Jest duża szkoła, niech uczą religii i zarabiają a nie co krok to jakiś katecheta. Parafie tej wielkości na dokładkę ściągające opłaty z cmentarza inaczej wyglądają. Inwestują,budują, zajmują się młodzieżą i dziećmi. A u nas nawet nie ma ministrantów z prawdziwego zdarzenia.

Czy to wzor dla naszego? 20-02-15 16:50

Proboszcz parafii w Wąbrzeźnie przez tydzień blokował pogrzeb 37-letniego Rafała, ponieważ ZUS nie wypłacił jeszcze zasiłku pogrzebowego po śmierci brata zmarłego. - Ostatnio mieliśmy cztery pogrzeby, za które wierni nie zapłacili. Nie możemy dopuszczać do takich precedensów - mówił proboszcz "Dziennikowi Toruńskiemu". 80-letnia Gertruda Firchow w ciągu tygodnia straciła dwóch synów. Dzień po pogrzebie starszego syna zmarł jego młodszy brat. Jak informuje "Dziennik Toruński", w Wąbrzeźnie nie ma cmentarza komunalnego. Są dwa parafialne, którymi administruje jeden ksiądz. W jego cenniku pogrzeb to koszt ok. 2 tys. zł, drugie tyle to należność zakładu pogrzebowego. Zasiłek pogrzebowy z ZUS wynosi obecnie 4 tys. zł i jest wypłacany po mniej więcej 2-3 tygodniach od śmierci. "Można wziąć pożyczkę" Starszy syn pani Gertrudy został pochowany 12 lutego, zasiłek jeszcze nie został wypłacony, a więc ksiądz nie dostał zapłaty za pierwszy pogrzeb. Z tego powodu nie chce pochować młodszego syna. Ciało 37-letniego Rafała zakład pogrzebowy umieścił w parafialnej kostnicy. Pogrzeb miał odbyć się 16 lutego, jednak nie odbył się do dziś. W rozmowie z "DT" matka zmarłych relacjonowała: Partner córki usłyszał od pani prowadzącej biuro parafialne, że albo wpłacimy do ręki 2400 zł, albo pogrzebu Rafała nie będzie. I że jak nie mamy pieniędzy, to można wziąć gdzieś pożyczkę. Nie ma nic za darmo Ksiądz Jan Kalinowski mówił "Dziennikowi", że nie może dopuszczać do takich precedensów. - Przecież kopiący groby nie mogą pracować za darmo - mówił. Za opłaty pogrzebowe ksiądz opłaca też sprzątanie cmentarza i wywóz śmieci. „Ksiądz nie płaci żadnych podatków za cmentarny biznes. Inkasując po ok. 2 tys. zł za pogrzeb, wystawia druk KP. Z adnotacją »złożono w formie ofiary «” - czytamy. Proboszcz: Nie chodziło o pieniądze Po interwencji mediów ksiądz zmienił zdanie i zgodził się na to, by pieniądze na pogrzeb dostać dopiero po wypłacie zasiłku. Pogrzeb odbędzie się po dziewięciu dniach od umieszczenia ciała w kostnicy. Proboszcz mówi teraz, że pieniądze nie były wcale najważniejsze i chodziło o nieporozumienia rodzinne co do miejsca pochówku. - Rodzina nie była zgodna co do czasu i miejsca pochówku. Nigdy pieniądze nie odgrywały roli decydującej. Nie stawiamy warunku pieniężnego jako warunku godnego pochówku - mówił w rozmowie z TVN24. Mimo ostatecznego porozumienia matka zmarłych braci podtrzymuje przedstawioną wcześniej wersję. Potwierdzają ją też przedstawiciele zakładu pogrzebowego, którzy "wyraźnie słyszeli, że pogrzeb został odwołany z przyczyn finansowych"

Sa i tacy 22-02-15 18:29

cyt: >>>Skan­dal w Boż­no­wie (Lu­bu­skie) zwią­za­ny z po­grze­bem 23-lat­ka, który po­peł­nił sa­mo­bój­stwo. Ro­dzi­na zmar­łe­go nie może za­po­mnieć księ­dzu, że ten na­ci­skał na bli­skich, by spra­wy fi­nan­so­we zwią­za­ne z po­chów­kiem były za­ła­twio­ne bar­dzo szyb­ko. Z filmu, który na­gra­ła ro­dzi­na, wy­ni­ka, że pro­boszcz miał nawet uza­leż­niać od­pra­wie­nie mszy ża­łob­nej od otrzy­ma­nia "co łaska". Na po­grze­bie też ponoć do­szło do skan­da­lu. Du­chow­ny miał za­żą­dać nad otwar­tą trum­ną pie­nię­dzy, a po zlek­ce­wa­że­niu "apelu" znie­cier­pli­wio­ny miał kazać gra­ba­rzom szyb­ko za­mknąć wieko Ro­dzi­na śp. An­drze­ja (†23 l.) nie spo­dzie­wa­ła się ta­kiej re­ak­cji księ­dza. Ani jego matka Wła­dy­sła­wa Mięk­szy­ło, ani wdowa Wio­le­ta, nie miały głowy do roz­trzą­sa­nia spraw fi­nan­so­wo-pro­ce­du­ral­nych tuż po sa­mo­bój­stwie męż­czy­zny. Prze­ży­wa­ły trau­mę zwią­za­ną z nagłą śmier­cią bli­skiej osoby. Ale pro­boszcz na­ci­skał, chciał aktu zgonu i in­nych do­ku­men­tów. I - jeśli wie­rzyć re­la­cjom ro­dzi­ny - pie­nię­dzy. Już po po­grze­bie, żona śp. An­drze­ja wraz z krew­ną od­wie­dzi­ła księ­dza na ple­ba­nii, by za­py­tać, dla­cze­go tak po­stę­po­wał. Za­py­ta­ły go, dla­cze­go uza­leż­niał od­pra­wie­nie mszy ża­łob­nej od "co łaska". Ksiądz, zanim wy­rzu­cił je z ple­ba­ni, mówił: Jak co łaska? Łaski mi tu nikt nie robił! Póź­niej, gdy wy­rzu­cał je za drzwi (wcze­śniej za­brał jed­nej te­le­fon) na­zwał jedną z ko­biet "durną babą". - Durna je­steś! Jesz­cze głup­sza! Po co py­sku­jesz?! - mówił ksiądz (sły­chać to na fil­mie). . Na samym po­grze­bie też do­szło do nie­zręcz­nej sy­tu­acji. Jak utrzy­mu­je pani Wio­le­ta ksiądz za­żą­dał pie­nię­dzy nad otwar­tą trum­ną i na od­po­wiedź, że roz­li­czą się póź­niej, miał zaraz za­mknąć wieko i ze znie­cier­pli­wie­niem za­koń­czyć ce­re­mo­nię

Parafialne cmentarze 22-02-15 18:34

Fakt.pl Wydarzenia Polska Skandal. Ksiądz zabronił zasypać grób naszej mamy! Ksiądz Janusz Ch. z Przerośla koło Suwałk zakazał grabarzom sypać piach na trumnę Ro­dzi­na Or­łow­skich z Prze­ro­śla koło Su­wałk po­grze­bu mamy nie za­po­mni do końca życia. Była to po­dwój­na tra­ge­dia, bo śmier­ci uko­cha­nej osoby nie po­tra­fił usza­no­wać du­chow­ny. Ksiądz, a za­ra­zem wła­ści­ciel cmen­ta­rza, za­bro­nił gra­ba­rzom za­sy­pać grób. Z po­wo­du pie­nię­dzy... W tej oko­li­cy nie ma prze­my­słu, zie­mie są kiep­skie, więc lu­dziom żyje się bied­nie. Nie prze­le­wa się też w ro­dzi­nie Or­łow­skich. Głowa ro­dzi­ny Adam Or­łow­ski (47 l.) żyje z pracy w go­spo­dar­stwie i z tego, co uro­dzi zie­mia. Rok po roku mu­siał po­cho­wać ojca i mamę. To fi­nan­so­wo po­grą­ży­ło ro­dzi­nę. – Nie mia­łem 1400 zł, żeby za­pła­cić z góry za po­grzeb, jak wy­li­czył pro­boszcz – żali się Adam. – Po­wie­dzia­łem, że za­pła­cę, gdy do­sta­nę pie­nią­dze z za­sił­ku po­grze­bo­we­go z ZUS-u. Bar­dzo to roz­zło­ści­ło księ­dza – re­la­cjo­nu­je. Wstrzą­sa­ją­ce wy­da­rze­nia ro­ze­gra­ły się w dniu po­grze­bu. Ksiądz, jak mówi ro­dzi­na, nie po­świę­cił ciała. – Po­grzeb wy­glą­dał jak w strasz­nym śnie. Na cmen­ta­rzu ksiądz nie po­świę­cił też trum­ny, a zie­mię osten­ta­cyj­nie rzu­cił pod nią – opo­wia­da Ju­li­ta Or­łow­ska (36 l.), żona pana Adama. – Potem od­wró­cił się i po­szedł. Kiedy gra­ba­rze chcie­li za­ko­pać grób, za­bro­nił im i po­wie­dział: „nie za­pła­cił, to nie za­sy­py­wać!” – do­da­je wstrzą­śnię­ta. Nad ro­dzi­ną zli­to­wa­li się jed­nak gra­ba­rze i kiedy ksiądz od­je­chał, za­sy­pa­li grób. – Po­trak­to­wał mnie jak oszu­sta przed ro­dzi­ną i nad gro­bem mamy – mówi roz­go­ry­czo­my Adam Or­łow­ski. Ksiądz Ja­nusz Ch. nie chciał roz­ma­wiać z dzien­ni­ka­rza­mi Faktu. Rzu­cił je­dy­nie, że to jego spra­wa, a Or­łow­ski po­wi­nien za­pła­cić tyle, ile trze­ba. Na ko­niec kazał opu­ścić teren ple­ba­nii. – Po tym, jak spra­wę na­gło­śni­łem, ksiądz za­po­wie­dział, że nie do­pu­ści mo­je­go naj­młod­sze­go syna Ma­te­usza (8 l.) do Pierw­szej Ko­mu­nii Świę­tej. To przy­kre, jak po­stę­pu­je ka­płan – kiwa głową Adam Or­łow­ski.

Co zrobia ze mna? 22-02-15 18:39

Cyt: >>>>Pogrzeb zgodził się odprawić, ale na mszę do kościoła trumny z ciałem już nie wpuścił. Tak właśnie proboszcz ze Steblowa (woj. opolskie) potraktował swego parafianina Kamila Nanko (†26 l.), który zmarł nagle w szpitalu. – Nie możemy się z tym pogodzić, nie potrafimy uwierzyć w to, co się stało – mówi przez łzy Krystian Nanko (50 l.), ojciec zmarłego. Przedwczesna i tak nagła śmierć ukochanego syna Kamila spadła na rodzinę Nanko jak grom z jasnego nieba. Chłopak zmarł w szpitalu, gdzie trafił osłabiony, z dreszczami. Ale ukojenia w kościele rodzice Kamila nie znaleźli. Miejscowy proboszcz nie zgodził się, by trumna z ciałem ich syna stanęła w parafialnej świątyni! – Na to trzeba sobie zasłużyć – mówi proboszcz, ks. Henryk P. (52 l.). I zaraz tłumaczy, skąd taka decyzja: – Kamila znałem i lubiłem. Od 7 lat, jak tu jestem proboszczem, nie widziałem jednak Kamila na mszy świętej, nie przyjmował też sakramentów. A z kościołem trzeba łączyć się duchowo i materialnie. Żeby wprowadzić trumnę zmarłego do świątyni, trzeba sobie na to zasłużyć! – tłumaczy swoje racje ksiądz, który chyba zapomniał o tym, czym jest miłość bliźniego i że wybaczenie oraz miłosierdzie są wręcz obowiązkiem katolickich kapłanów. Rodzice zmarłego Kamila są oburzeni. Bo są praktykującymi katolikami. Ich młody syn – jak sami podkreślają – też był wierzący. – Do kościoła jeździliśmy do Krapkowic lub na Górę Św. Anny. Ale pochować chcieliśmy go w Steblowie, żeby był blisko nas – wyjaśnia ojciec zmarłego. Kamil został pochowany na cmentarzu blisko rodzinnego domu. Nad jego grobem proboszcz znak krzyża uczynił. Bo tego odmówić już nie mógł. „Grzebać zmarłych” – nakazuje przecież prawo kościelne.

A nasz maly gwiazdor? 28-04-15 21:59

W wykładzie "Nie obmyślać kazań przy goleniu. O języku współczesnego kaznodziejstwa" prof. Jan Miodek mówił o błędach polskiego duchowieństwa, wśród których wymienił: nieodmienianie nazwisk, hiperpoprawność, monotonny styl głoszonych kazań oraz korzystanie z tzw. gotowców. - Nawet gdyby człowiek się kłuł szpilką, to po dwóch minutach jego myśli są nad Odrą, Bugiem i Wisłą, ale nie w kościele - mówił, krytykując księży czytających z kartki "na jednym tonie" swoje kazania. Tym, co najbardziej jednak razi dziś w odbiorze kazań w polskim Kościele, zdaniem prelegenta, jest dominacja taniego moralizmu. Prof. Miodek skrytykował pojawiające się jako główne tematy kazań ideologię gender, zapłodnienie in vitro czy antykoncepcję. - Zostawcie coś sumieniu katolika i katoliczki - apelował do duchownych, dopowiadając, że tego rodzaju eksponowanie jednej tematyki może prowadzić do kompletnego ośmieszenia nauczania Kościoła. - Chrześcijanie są odpowiedzialni za poziom nadziei w świecie - mówił profesor. - Chrześcijaństwo to zaufanie drugiemu człowiekowi - wskazywał znany językoznawca. Stawiał przy tym pytania: co zrobić i jak zakopać te dzielące Polaków rowy nienawiści, przy których to, co było przed 1989 r., wydaje się niewiele znaczące, i co zrobić, żeby ludzie zaczęli sobie nawzajem ufać. - Chciałbym, by w sferze treści wygłaszający kazanie dawał mi wiarę w drugiego człowieka, ufność wobec drugiego człowieka i chrześcijańską nadzieję - spuentował prof. Miodek




Wróć do tematów

Adres tej witryny: https://milakowo.istrefa.com

istrefa gmina Miłakowo | istrefa powiat ostródzki | istrefa warmińsko-mazurskie | istrefa Polska

Miłakowo - miasto, gmina miejsko-wiejska, powiat ostródzki, województwo warmińsko-mazurskie - portal lokalny
Kod pocztowy: 14-310


Info

  • Strona nie wymaga rejestracji ani logowania.
  • Każda nowa wypowiedź jest anonsowana na stronie głównej.

Szukaj...


Zgłoś problem...

Zgłoś problem techniczny związany z działaniem portalu.

Zgłoś problem